Jest niedziela, 5 września 2010

Imieniny:
Doroty, Teodora, Wawrzyńca

Czterdzieści pięć minut o dobrym zachowaniu

Fot.Archiwum

Kiedy zastanawiamy się nad lekcją dotyczącą zasad zachowania się, dobrych manier, etykiety i wszelkiego savoir vivre, często gdzieś w tyle głowy kołacze się nam pytanie: jak dalece szkoła powinna wyręczać rodziców w uczeniu ich dzieci tego, co właściwe i stosowne.

Z drugiej jednak strony nauczyciele niejednokrotnie mają do czynienia z rodzicami, którzy sami nie przestrzegają rozmaitych norm zachowania. Jeśli nie wynika to ze świadomego ich łamania, a raczej z ich nieznajomości, jasne jest, że ich dzieci z domu nie wyniosą kindersztuby. Dlatego nawet jeśli zżymamy się na to, że to rodzice powinni wpoić dzieciom podstawowe zasady kulturalnego zachowania się, musimy pogodzić się z tym, że brak ogłady uczniów bywa prostym przełożeniem braku ogłady ich rodziców. I jeśli ci młodzi ludzie nie wyniosą jej ze szkoły, prawdopodobnie tacy już pozostaną. Z takiego dziecka wyrośnie potem dorosły, któremu nawet do głowy nie przyjdzie, że wiele rzeczy robi niewłaściwie.

Norm regulujących ludzkie zachowania w różnych sytuacjach jest bardzo wiele, one same ewoluują, zmieniają się, jedne zanikają, inne się pojawiają. To, co dziś jest dopuszczalne, kilkadziesiąt lat temu było nie do pomyślenia. Rozwój cywilizacyjny, a zwłaszcza techniczny stale rodzi kolejne obszary ludzkich zachowań, które również wymagają unormowania. Na naszych oczach kształtowały się – i nadal kształtują – zasady korzystania np. z telefonów komórkowych czy z internetu. Ponadto ludzie są dziś na tyle mobilni, że często i chętnie wyjeżdżają do innych krajów, gdzie stykają się z odmiennymi kulturami. Dopiero tam widać, jak silnie normy zachowania zależne są od przeróżnych czynników, jak bardzo są umowne i jak ich nieznajomość może utrudnić życie, a nawet stać się powodem poważnych kłopotów.

Jak z tego wszystkiego zrobić mądrą i wartościową lekcję? W zasadzie każdy sposób jest dobry, byle przyniósł oczekiwany efekt. Moja mama do dziś pamięta lekcje prowadzone przez jej wychowawcę z liceum. Przez cały rok przynosił on podręcznik dobrych manier i czytał go uczniom przez 45 minut. Po kolei, rozdział po rozdziale. Nie było żadnych omówień ani dyskusji, uczniowie po prostu słuchali. Oczywiście, nikogo nie namawiam do tak mało zróżnicowanego sposobu przekazywania wiedzy. Dziś, oprócz metod podających, możemy zastosować dramę, mapy mentalne, quizy, wspólne układanie  kodeksu zachowania czy rysowanie plakatów, pracę w grupach i inne. Najważniejsze, żeby odpowiednie zasady zostały zapamiętane, a uczniowie zrozumieli, że nie tylko trzeba, ale i warto ich przestrzegać.

Reguły savoir vivre obejmują tak szeroki zakres zachowań, że oczywiście nie ma mowy, aby omówić czy choćby przypomnieć wszystkie na jednej lekcji. Dlatego jeśli decydujemy się na lekcję poświęconą bon tonowi, warto ograniczyć się do jakiegoś obszaru. Wybór będzie zależny od wieku uczniów, ich potrzeb oraz braków. Bardzo często, nie tylko na lekcji, młodzież mimochodem uczy się zasad właściwego zachowania, choćby przez obserwację. Wszelkie takie sytuacje warto wykorzystywać, np. chwaląc za prawidłowe zachowanie grupę uczniów. W szkole jest mnóstwo okazji, żeby nie poświęcając oddzielnej lekcji, uczyć młodych ludzi różnych norm dotyczących m.in. kontaktów z rówieśnikami oraz nauczycielami, zachowania na lekcji, w czasie przerwy, na stołówce, w kinie, teatrze, na wycieczce, podczas uroczystości szkolnych, państwowych, kościelnych. Powtarzając uczniom – często do znudzenia – co wypada, a co nie, warto również dochowywać pewnych zasad. Czyli: częściej chwalić niż ganić, nie karać za to, czego uczniowie mogli nie wiedzieć, zwracać uwagę taktownie i z szacunkiem dla ucznia, nie poniżać, nie wyśmiewać, nie zawstydzać. Oczywiście, zasady zasadami, a życie życiem. Wiedzmy jednak, że tę samą maksymę znają też nasi uczniowie…

Najmłodszym warto jak najczęściej wpajać podstawowe, uniwersalne zasady, które sprawdzają się niemal wszędzie i które stanowią bazę bardziej szczegółowych norm. Będą to głównie: użycie magicznych słów: proszę, dziękuję, przepraszam; uprzejmość, życzliwość, punktualność, uczciwość. Starszym uczniom również nie zaszkodzi przypominanie o nich przy rozmaitych okazjach, warto jednak omawiać także szczegółowe zasady zachowań, zarówno te tradycyjne (zachowanie przy stole, zawieranie znajomości, kultura rozmowy, dyskusji, zasady korzystania ze środków transportu), jak i nowsze (prowadzenie rozmowy telefonicznej, użytkowanie telefonów komórkowych, posługiwanie się pocztą elektroniczną). Można podyskutować o zasadach spornych i zmieniających się. Warto rozmawiać, nawet z młodszymi uczniami, o tym, co być może poznawać będziemy wspólnie – o netykiecie, czyli zasadach przyzwoitego zachowania w internecie. Te normy są bardzo świeże, dopiero się kształtują, dlatego nie dziwmy się, że istnieje wiele odmiennych pomysłów, jak radzić sobie z internetowym chamstwem, brakiem kultury, z krzykaczami i osobami utrudniającymi innym normalne korzystanie z sieci. Zasady netykiety wywodzą się z ogólnych zasad kulturalnej komunikacji i zwykłej przyzwoitości. Rozmawiając z uczniami na ten temat, warto poprosić ich wcześniej o zebranie odpowiedniego materiału i samodzielne omówienie niektórych norm. Nie ukrywajmy przed uczniami, że dzięki temu sami możemy się wiele nauczyć. Nabiorą do lekcji więcej zapału, zwłaszcza, jeśli nauczyciel poprosi ich o wyjaśnienie, co to takiego np. trollowanie, toppostowanie czy floodowanie.

Ucząc jakichkolwiek zasad savoir vivre dobrze jest pamiętać, że najszybciej i najtrwalej uczymy uczniów własnym przykładem (nawet jeśli nie zawsze się to nam podoba) i nie ma nic gorszego niż jawna rozbieżność między słowami a czynami. Jeśli zdajemy sobie sprawę, że daleko nam do ideału, a uczniowie mieli niejedną okazję się o tym przekonać, nie warto przed tym uciekać. Nauczyciel potępiający używanie wulgaryzmów, a jednocześnie sam ich nadużywający, wzbudzi w najlepszym razie wesołość. Zyskamy w oczach uczniów, jeśli przyznamy np., że każdy człowiek popełnia błędy, sami też nie jesteśmy od nich wolni, jednak staramy się wyciągać właściwe wnioski ze swojego zachowania i umiemy przepraszać.

MONIKA NIEWIELSKA

Share/Save/Bookmark

Zestawy obiadowe