Jest niedziela, 5 września 2010

Imieniny:
Doroty, Teodora, Wawrzyńca

Rozwój ruchowy dziecka a sukcesy w nauce

Fot.Archiwum

Ruch jest warunkiem koniecznym do uczenia się. Zaś problemy w rozwoju ruchowym dzieci mogą istotnie utrudniać osiąganie sukcesów szkolnych od samego początku pobytu dzieci w szkole. Wiele z tych symptomów samo nie przejdzie. Dziecko z tego nie wyrośnie, ani problemy nie znikną, nawet jeśli będzie pracowało więcej i dłużej.

Dziecku potrzebna jest specjalistyczna terapia i wsparcie. Warto, aby nauczyciele zrozumieli, że dziecko nie zachowuje się tak specjalnie, aby zrobić na złość. Nie jest też “leniwe czy niegrzeczne”. Po prostu – mówiąc językiem komputerowym – nie działa dobrze system, więc trzeba go “naprawić”.
Człowiek ma 650 mięśni, które pracują na rzecz tego, aby organizm mógł sprawnie funkcjonować. Aby dobrze pracować, potrzebują one dużo okazji do ruchu. Współczesne dzieci – Państwa uczniowie – w codziennym życiu mają mało ruchu. Powodem jest oczywiście styl życia wynikający z rozwoju cywilizacji. Naturalny ruch (np. na podwórku) został zastąpiony wielogodzinnym bezruchem przed telewizorem i komputerem. Także inne wynalazki cywilizacyjne przeznaczone do “wspierania rozwoju ruchowego dziecka”, takie jak np. foteliki-chodziki, rozwój ten niestety zaburzają. Zaś w wyniku powszechnej walki z bakteriami (nagłaśnianej przez media i koncerny kosmetyczne) wiele dzieci zamiast szaleć, huśtać się, skakać i wirować na placach zabaw, grzecznie siedzi na ławce w parku, obok opiekunów, z zaleceniem, aby się nie pobrudzić.
Współczesne dzieci siedzą w bezruchu kilka godzin dłużej niż ich rówieśnicy sprzed chociażby 20 lat. To źle wpływa na ich ogólną kondycję fizyczną, rozwój układów kostno-mięśniowych, sprawność i wytrzymałość, co dostrzegają nauczyciele wychowania fizycznego. Warto podkreślić, iż wielogodzinny bezruch prowadzi też do nasilonego występowania problemów natury emocjonalnej, problemów z koncentracją uwagi, słabszej koordynacji złożonych systemów zaangażowanych podczas uczenia się. Długotrwały bezruch podczas oglądania telewizji lub zabawy z komputerem osłabia pracę mięśni oczu (oczy są skupione na ekranie, nie poruszają się we wszystkich możliwych zakresach, czyli: blisko – daleko, góra-dół i w spectrum “od ucha do ucha”), co osłabia płynność wodzenia. Dzieci gorzej widzą, mogą odczuwać ból podczas ruchu oczami (bóle skroniowe) i mają problemy z czytaniem. Aby ten stan skompensować, trzeba nauczyć dzieci ćwiczeń uruchamiających mięśnie oczu we wszystkich zakresach.
Migotanie ekranów oraz styl życia (tempo, nadmierna ilość bodźców) wywołuje fizjologiczny stan stresu, wyzwala reakcję organizmu “uciekaj lub walcz” ze wszystkimi jej konsekwencjami, czyli: wyrzutem adrenaliny i kortyzonu, podniesieniem poziomu cukru, napięciem i skróceniem mięśni pleców, rąk i nóg, aby zebrać energię i siłę do walki lub ucieczki. W sytuacji stresu organizm przełącza się na przetrwanie, obronę fizyczną i intensywnie wspiera służące temu organy. Tam intensywnie płynie krew z tlenem. Inne funkcje są “chwilowo” wyłączone; np. mniej dokrwione są przednie płaty mózgu odpowiedzialne za działalność intelektualną i wyższe procesy psychiczne. Nieodreagowanie tego stanu np. poprzez aktywność fizyczną (bieg, jazda na rowerze, skoki na trampolinie) powoduje, że ciało usztywnia się, a część organów jest permanentnie niedotleniona. Aby ten stan skompensować, trzeba nauczyć dzieci wykonywania ćwiczeń rozciągających i relaksacyjnych, kontrolować czas spędzany w bezruchu przed ekranem i jakość otoczenia. Bezruch jest w dodatku często połączony z przebywaniem w hałasie i szumie.
Zakres spotykanych w środowisku poziomów dźwięku jest dość rozległy, począwszy od wartości progowych tj. poziomu 0 dB (próg słyszalności) do wartości powodujące fizyczne odczucie bólu – 130 dB (granica bólu). Przy wartościach powyżej 65 dB ma miejsce wyraźne nasilenie stanów irytacji i napięć emocjonalnych (pojawia się reakcja stresowa). Hałas ma wpływ na funkcjonowanie układu krążenia, układu pokarmowego, układu ruchu, układu dokrewnego i układu nerwowego. Hałas podczas oglądania telewizji lub w grach komputerowych wynosi od 80 do 100 dB, taki poziom osiąga też średni hałas na przerwie szkolnej.
Sytuacja ta powoduje reakcję obronną mięśni ucha – błona bębenkowa się kurczy, co przejawia się kłopotami ze słyszeniem i zablokowaniem możliwości słuchania. A przecież uczenie się w szkole polega w dużym stopniu na słuchaniu. Aby ten stan skompensować trzeba nauczyć dzieci wykonywania ćwiczeń usprawniających aparat słuchowy oraz oczywiście kontrolować poziom hałasu środowiska, w którym one przebywają.
Podsumowując, warto podkreślić, że otoczenie współczesnych dzieci jest wysoce stresogenne. W stresie organizm funkcjonuje inaczej niż w stanie spokojnej aktywności. Uczenie się powinno przebiegać w stanie spokojnej aktywności (Optimal Learning State, OLS) – wtedy cały organizm jest zintegrowany, czyli mówiąc potocznie: daje z siebie wszystko.
MAŁGORZATA TARASZKIEWICZ

Share/Save/Bookmark

Zestawy obiadowe